A.I. WAR jest darmową grą science fiction na przeglądarkę.
Zarejestruj się teraz i graj za darmo!
Podejmij się tego wyzwania! Walcz, wraz z innymi, o planetę Midor przeciwko sztucznej inteligencji A.I i podległym jej Maszynom!
Czego możesz oczekiwać
Prolog
Rok 2552 pamiętać będą wszyscy, bowiem wtedy to udało się zbudować statki kosmiczne lecące z prędkością zbliżoną do prędkości światła. Ludzkość w krótkim czasie skolonizowała część naszej galaktyki. Między oddalonymi od siebie planetami kursowały ogromne statki transportowe przewożąc surowce do miejsc ich obróbki. Produkcja, ze względu na niską gęstość zaludnienia na nowych planetach, odbywała się na Ziemi.
Ludzkość po latach wojen i konfliktów zawarła pokój. Nad jego utrzymaniem czuwała "Wysoka Rada Wykonawcza", której członków co pięć lat mianował Parlament Regionów. Państwa narodowe zniknęły z geopolitycznych map świata w historycznym procesie zwanym "globalizacją".
Pokój trwał, przerywany jedynie na krótko atakami kosmicznych Piratów i Rebeliantów z separatystycznych Regionów. Początek nowej ery wiecznie trwającego Złotego Wieku nie został przepowiedziany przez proroka, był raczej przez wszystkich oczekiwany. Za późno zrozumieli mieszkańcy Ziemi, że nie są jedynymi korzystającymi z dóbr galaktyki. Tragedię dopełniły wojny, które kosztowały tysiące istnień ludzkich. Ci którzy przeżyli te okrucieństwa popadli w barbarzyństwo a celem ich życia oraz impulsem dla ich działania stało się wola przeżycia.
Co się stało? Ekstremistyczne grupy, które z różnych powodów były wrogo nastawione do pragnących pokoju ludzi, atakowały międzygalaktyczny system komunikacji. Wysyłane w system wirusy komputerowe nie stanowiły wielkiego problemu, ale stanowiły ciągłe zagrożenie. Ludzie oczekiwali od władz reakcji. "Wysoka Rada Wykonawcza" utworzyła interdyscyplinarną radę naukową, której celem było stworzenie samodzielnego systemu obrony przed wirusami i ich pochodnymi, tak aby ludzie nie musieli nadzorować procesu ochrony systemu komunikacyjnego.
Kryptolodzy, fizycy, biolodzy, neurolodzy i inni eksperci z pokrewnych dziedzin nauki będą pracować w następnych miesiącach nad stworzeniem sztucznej inteligencji, która sprostałaby trudnemu zadaniu. Pierwsze wyniki były bardzo obiecujące. Projekt nazwano wstępnie "A.I", dodawano tylko numer wersji. Prawdziwej nazwy nigdy nie nadano.
Przy pracy nad A.I korzystano, w celu ochrony przed wirusami, z najnowszych technologii kwantyzacji w nieznanym dotychczas rozmiarze. Naukowcom udało się uwolnić cząsteczki kwantów w więcej niż w jednym uniwersum. Dzięki temu obliczeń dokonywano w kilku wymiarach jednocześnie. Takie zastosowanie nowoczesnej technologii pozwoliło na przyspieszenie procesu obliczeniowego oraz ulepszenie odporności na ataki. A.I w ciągu kilku sekund dokonywał obliczeń nieliniowych zadań matematycznych dla których inne systemy potrzebowały lat. Wszystkich ogarnęła euforia, przy której zapomniano o zagrożeniach.
Z pomocą własnej, neuronowej, samodzielne się uczącej konstrukcji stało się A.I już po krótkim czasie jeszcze lepsze. Przy zastosowaniu tego właśnie rozwiązania konstrukcyjnego było ono w stanie rozwinąć instynkt przetrwania oraz, co zadziwiające, własną świadomość.
Obie cechy rozwijały się szybko, choć nierównomiernie. Nie znaleziono przyczyny tego niespodziewanie szybkiego rozwoju. Po kilka tygodniach testów niektórzy naukowcy doszli do wniosku, że systemy należy jak najszybciej wyłączyć i przeprowadzić bardzo dokładne badania. Na to było jednak za późno.
A.I. przewidziało te kroki i zanim dało się coś zrobić naukowcy stracili prawa administratorów systemu. Ponadto A.I. przejęło kontrolę nad systemami zarządzania energią, klimatyzacją, serwerami połączeń. Ludzi zaczęło rozpoznawać jako wrogów których trzeba zniszczyć.
Posiadając taką władzę A.I. rozpoczęło produkcję robotów, które ludzie nazywali "Maszynami". Całe armie Maszyn podbijały po kolei regiony Ziemi a potem planety galaktyki. Maszyny przeszukiwały galaktykę w poszukiwaniu ostatnich ludzkich osiedli.
Ludzie, w szczególności ci zamieszkujący odległe planety i planetoidy nie mieli szans w walce z Maszynami. Wygranie wojny z A.I. było niemożliwe. Jedyny cel to bronić się tak długo jak wystarczy sił, sprzętu i surowców. Tylko w ten sposób ludzkość przetrwała do dziś, w nadziei, że A.I. nadal uczy się i w końcu zaprzestanie wojen i rozpozna w ludziach swoich twórców. Wielu proroków przewidziało to w swoich kazaniach. Nadzieja na zmiany utrzymywała przy życiu ludzi i prowadziła przez ciemną dolinę. Tak długo jak walczą jest nadzieja.
Na oddalonej daleko od Ziemi planecie Midor, której zasoby metali i innych surowców wystarczą na wiele setek lat użytkowania, znaleziono najcenniejszy i najrzadziej spotykany metal Teramid. Naukowcy przypuszczali, że był to powód tego, że na planecie znaleziono ślady dotychczas nieznanej cywilizacji. Co jakiś czas, podczas prac wydobywczych odkopywano Artefakty, których pochodzenia nie dało się nigdy w 100 % ustalić. Początkowo na Midor docierały pojedyncze wiadomości o rebeliantach i chaosie na Ziemi. Wkrótce ucichły także one. Statki transportowe, które wcześniej co godzinę przybijały do doków planety, nie przybywały w ogóle. Minęły miesiące a znakiem zmian we Wszechświecie był pierwszy atak Maszyn.
Podczas pierwszego ataku Maszyn zniszczonych zostało wiele kopalń oraz infrastruktura umożliwiająca ludziom przeżycie. Jedną szansę oferowały podziemne bazy. Brak było podstawowych środków do życia. Na szczęście udało się zapewnić stałe źródło wody pitnej, z lodowca w głębi planety. Pożywienie zdobywano z hodowli mikrobiologicznych kultur, które dostarczały bogatego w proteiny pożywienia. Aby bronić się przed Maszynami stworzono linie technologiczne, które wykorzystywały wtórnie części od rozbitych w boju Maszyn. Dlatego recycling części stało się elementarną gałęzią przemysłu na Midorze.
Nawet jeżeli ludzie na Midorze mogli przeżyć bez pomocy z innych planet, dało odczuć się wszechobecne braki w zaopatrzeniu. Ponadto duża część powierzchni planety została skażona przez bronie typu ABC, gdyż ludzie użyli je w walce z Maszynami. Jednakże w sytuacji zagrożenia wracają w ludziach pierwotne instynkty. Na planecie rządzi wprawdzie silna wojskowa administracja, która zapewnia prawidłowe funkcjonowanie bazy i broń w walce z Maszynami, ale nie ma ona pod kontrolą licznych kopalni, o które to toczą się zacięte walki między ludźmi. Stawką w tej wojnie jest Teramid.
Ludzie zaczęli organizować się w Klanach, które prowadzą wojny o kopalnie Teramidu. Odbiorcami tego metalu są cztery koncerny, które produkują broń dla Administracji Wojskowej. Tym sposobem powstała cała sieć zależności między Klanami, ludźmi i Administracją. W interesie wszystkich jest utrzymanie status quo.



















